Kilka tygodni po naszym oświadczeniu o sankcji kredytu darmowego i wezwaniu do zapłaty Alior Bank zwrócił naszym Klientom ponad 11 000 zł. Bez pozwu, bez rozprawy, bez wyroku. Opisujemy tę sprawę, bo pokazuje różnicę między tym, co bank oddaje sam z siebie, a tym, co oddaje, gdy dostaje pismo od pełnomocnika.

Co się wydarzyło

Klienci zaciągnęli w Alior Banku kredyt gotówkowy z kredytowaną prowizją i składką ubezpieczeniową, od których bank naliczał odsetki. W ich imieniu złożyliśmy oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego i wezwaliśmy bank do zwrotu przeszło 60 000 zł. Bank przyjął pismo 18 sierpnia 2026 r.

W odpowiedzi z 10 września 2026 r. bank napisał, że „częściowo uznaje reklamację”: uznaje ją w zakresie zwrotu odsetek umownych pobranych od kredytowanych kosztów kredytu, natomiast nie uznaje samego oświadczenia o sankcji. Kilka dni później na rachunek wpłynęły dwa przelewy po 5 510,38 zł, łącznie 11 020,76 zł, z tytułem „zwrot odsetek”.

Dlaczego to więcej niż „zwrot według ZBP”

15 września 2026 r. Związek Banków Polskich zarekomendował bankom zwrot odsetek od kredytowanych kosztów, ale tylko za okres po wyroku TSUE C-744/24, czyli po 23 kwietnia 2026 r. W praktyce to kilkaset złotych na umowę. Opisaliśmy to w artykule o stanowisku ZBP.

Naszym Klientom bank zwrócił odsetki od kosztów za cały okres umowy, nie tylko za pięć miesięcy po wyroku. Różnica wzięła się z jednego: bank dostał nie zapytanie klienta, tylko oświadczenie o sankcji i wezwanie do zapłaty z konkretnym wyliczeniem i podstawą prawną. Wiedział, że następnym krokiem jest pozew.

Bank przyznaje się do błędu, ale nie chce ponieść pełnych konsekwencji

Pismo banku jest ciekawe samo w sobie. Bank wprost przyznaje, że pobierał odsetki od kwot, których klient nigdy nie dostał do ręki. Oddaje je. Jednocześnie twierdzi, że sankcja kredytu darmowego się nie należy. Tłumaczy też, dlaczego jego zdaniem umowa spełnia wymogi art. 30 ustawy o kredycie konsumenckim. Sąd Najwyższy w wyroku z 8 lipca 2026 r. (II CSKP 89/26) ocenił taką praktykę inaczej: odsetki od prowizji są niezgodne z ustawą, a do sankcji wystarczy jedno naruszenie.

Przelew od banku nie zamyka sprawy. 11 020,76 zł to część tego, czego Klienci mogą się domagać. Pozostałą część, czyli wszystkie odsetki i koszty za cały okres umowy, dochodzimy w sądzie. Przyznanie przez bank, że naliczał odsetki nieprawidłowo, jest w tym procesie mocnym argumentem po naszej stronie.

Co z tego wynika dla Ciebie

Jeżeli bank sam napisał do Ciebie o zwrocie odsetek od kosztów, przyjmij przelew, ale nie podpisuj aneksu ani „rozliczenia” przed analizą umowy. Sam z siebie bank odda Ci ułamek. Oświadczenie o sankcji i wezwanie do zapłaty złożone przez pełnomocnika dają realną szansę na wyższe kwoty jeszcze przed procesem, a resztę rozstrzyga sąd.

Bezpłatna analiza umowy

Masz kredyt gotówkowy lub konsolidacyjny, aktywny albo spłacony w ciągu ostatniego roku? Wypełnij kalkulator i prześlij umowę. Odpowiemy analizą i wyliczeniem korzyści z sankcji kredytu darmowego.