23 kwietnia 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok, który zmienia rynek polskich kredytów konsumenckich. Każdy, kto wziął kredyt gotówkowy lub konsolidacyjny po 2011 roku, powinien sprawdzić swoją umowę.

Sprawa, która zmieniła wszystko

To była umowa taka jak Twoja. Kredyt gotówkowy, który zaciągnięto na potrzebne wydatki. Kredytobiorca chciał 150 000 złotych, ale wypłacono mu jedynie 133 000 zł.

Reszta, czyli 17 000 zł, to koszty kredytu (prowizja, ubezpieczenie). Tych pieniędzy klient nigdy nie zobaczył, a jednak bank pobierał od nich odsetki.

Zapewne tak jak Ty, klient Banku Pekao musiał płacić odsetki od pieniędzy, które nigdy realnie nie wpłynęły na jego konto
i z których nie mógł korzystać.

Co powiedział Trybunał

23 kwietnia 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości UE w sprawie C-744/24 wprost uznał naliczanie odsetek od kosztów kredytu za niezgodne z prawem unijnym.

Z treści wyroku wypływają trzy proste wnioski:

  1. Całkowita kwota kredytu (to, co faktycznie dostaje do ręki Kredytobiorca) to kwota, która nie pokrywa się z całkowitym kosztem kredytu (prowizjami, odsetkami, opłatami). To dwie osobne kategorie.

  2. Bank może naliczać odsetki tylko od całkowitej kwoty kredytu, czyli tego, co faktycznie dostał Konsument.

  3. Nieważny jest sposób wypłaty. Nawet jeśli koszty kredytu były przelane od razu do ubezpieczyciela, to konsument tych pieniędzy nie miał, więc nie można naliczać mu od nich odsetek.

Dodatkowo Trybunał rozprawił się z mitem „dobrowolności" ubezpieczenia. Jeśli wykupienie składki wpływa na warunki kredytu (np. obniża oprocentowanie), to ubezpieczenie w praktyce było wymagane. „Dobrowolność" z ulotki marketingowej nie zwalnia banku z odpowiedzialności.

Co to oznacza dla Ciebie

Schemat kredytowania kosztów kredytu (prowizji, składek ubezpieczeniowych itp.) i naliczania odsetek od całej kwoty był w polskich bankach standardem rynkowym przez ostatnią dekadę. Stosowały go praktycznie wszystkie największe banki w kraju: PKO BP, Pekao SA, mBank, Santander Bank Polska, Santander Consumer Bank, ING Bank Śląski, Bank Millennium, Alior Bank, Credit Agricole, BNP Paribas, Citi Handlowy, Velo Bank, Nest Bank.

Jeśli zaciągnąłeś kredyt gotówkowy lub konsolidacyjny w którymkolwiek z nich po 2011 roku, jest realna szansa, że Twoja umowa kwalifikuje się do sankcji kredytu darmowego.

Sankcja oznacza, że spłacasz kredyt bez odsetek i bez kosztów. A wszystko, co już zapłaciłeś jako odsetki, prowizje i koszty, bank musi Ci zwrócić, wraz z odsetkami za opóźnienie (które wynoszą około 10% rocznie).

Dwie sytuacje, dwie ścieżki

Jeśli Twój kredyt jest spłacony, masz rok od dnia pełnej spłaty na złożenie oświadczenia o sankcji kredytu darmowego.
To krótki termin. Po nim bank zatrzymuje wszystko, co nienależnie od Ciebie pobrał, na zawsze.

Jeśli Twój kredyt jest aktywny, uprawnienie nie wygasa, dopóki spłacasz. Możesz działać w każdej chwili. W trakcie procesu sąd może udzielić zabezpieczenia powództwa i obniżyć Twoją ratę już na pierwszej rozprawie, a nawet zawiesić obowiązek spłaty kredytu w całości.

Uwaga na propozycje konsolidacji. Po podpisaniu umowy konsolidacyjnej stary kredyt jest formalnie „spłacony" i od tego dnia masz rok na cofnięcie się do poprzednich umów po zwrot pieniędzy. Bank Ci o tym nie powie. Najpierw analiza, potem decyzja.

Bezpłatna analiza umowy

Kancelaria analizuje umowy bezpłatnie. Wypełnij kalkulator, a w minutę dowiesz się, ile możesz zyskać. Jeśli załączysz umowę, w ciągu paru dni otrzymasz jej dokładną analizę wraz z ofertą poprowadzenia Twojej sprawy.